Wspomnienia studentów

Wspomnienia z wyjazdów w ramach programu Erasmus+

w roku akademickim 2025/2026

Hiszpania - Malaga, Universidad de Málaga

Swój semestr zimowy 2025/2026 spędziłem w Maladze. Do Hiszpanii jeździłem już kilka razy w przeszłości, ale w samej Maladze nigdy wcześniej nie byłem. Ponieważ od dłuższego czasu uczę się języka hiszpańskiego, wybór kraju był dla mnie bardzo naturalny. Postawiłem na Andaluzję, żeby połączyć naukę języka z odkrywaniem zupełnie nowego dla mnie miejsca. Jeśli chodzi o samą naukę, oceniam swoje doświadczenia pół na pół. Wykładowcy na miejscu naprawdę się starali, jednak poziom języka angielskiego, w którym realizowałem zajęcia, czasami pozostawiał trochę do życzenia. Poziom trudności przedmiotów był bardzo zbliżony do tego, z czym mierzymy się na co dzień na naszej Administracji, chociaż konieczność przyswajania materiału w obcym języku potrafiła momentami podnieść poprzeczkę i wymagała znacznie większego skupienia.

Z logistyką poszło całkiem sprawnie, choć za szukanie pokoju zabrałem się dopiero około dwóch tygodni przed wylotem. Udało mi się znaleźć miejsce za 450 euro miesięcznie w mieszkaniu, które dzieliłem z czwórką studentów z Niemiec. Wprowadziliśmy cotygodniowy podział obowiązków, więc sprzątanie łazienek, kuchni czy korytarza przebiegało bezkonfliktowo. Same formalności po przyjeździe - zarówno te na uczelni, jak i związane z wynajmem - załatwiłem bezstresowo. Żeby zbytnio nie obciążać budżetu, gotowałem głównie sam, co było o tyle proste, że najbliższy supermarket miałem zaledwie 150 metrów od domu. Lokalizacja była świetna, dojazdy autobusem zajmowały mi około 25 minut na lotnisko i 30 minut na kampus uczelni.

Mój czas w Maladze był wypełniony niemal w stu procentach. Wolne chwile spędzałem na plaży, siłowni i po prostu zwiedzając miasto. Wyrobiłem sobie nawet kartę ESN, ale ostatecznie z niej nie skorzystałem. Wyjazd łączyłem z pracą - wyrabiałem około 130-140 godzin miesięcznie, pracując zdalnie dla polskiej firmy. Z tego powodu czas pomiędzy zajęciami i po nich miałem mocno napięty. Mimo to udało mi się trochę pojeździć - raz odwiedził mnie kolega, a trzy razy przyjechała moja dziewczyna. Wypożyczaliśmy wtedy samochód i ruszaliśmy zwiedzać dalsze części Hiszpanii.

Gdybym miał coś doradzić komuś, kto waha się, czy złożyć papiery na wymianę, powiedziałbym krótko, że warto. To niezwykle ciekawe przeżycie, które zostaje w pamięci do końca życia. Od siebie jednak dodam jedną, bardzo ważną radę - wyjazd na Erasmusa to czas, z którego warto czerpać jak najwięcej. Lepiej w pełni wykorzystać ten okres na zwiedzaniu, odkrywaniu nowych rzeczy i poznawaniu ludzi, zamiast spędzać większość czasu na pracy, tak jak ja to robiłem.

- Jakub

w roku akademickim 2025/2026

Hiszpania - Universidad Miguel Hernández w Elche

Studiuję na Universidad Miguel Hernández w Elche. Na uczelni poznałam wielu studentów z Polski, co na początku ułatwiło mi odnalezienie się w nowym środowisku. Jednocześnie możnanawiązać kontakty międzynarodowe. Zajęcia prowadzone w języku angielskim odbywają się w małych grupach, co jest ważne– pozwala bowiem na większe zaangażowanie i aktywny udział w zajęciach. Nauka nie ogranicza się tylko do teorii – wiele kursów opiera się na projektach, pracy zespołowej oraz interaktywnych formach, a to sprawia, że studiowanie jest ciekawsze i bardziej praktyczne.

Zdecydowanie polecam wybór przedmiotów prowadzonych w języku angielskim. Poziom zajęć w języku hiszpańskim jest wysoki i dla osób, które nie są naprawdę biegłe, może stanowić duże wyzwanie.

Elche i jego okolice to, moim zdaniem, świetne miejsce na odbycie wymiany w ramach programu Erasmus. Zdecydowałam się jednak na wynajem mieszkania nie w samym centrum miasta, a nad morzem – w Arenales del Sol. Zależało mi na codziennym kontakcie z naturą oraz możliwości aktywnego spędzania czasu, szczególnie biegania w pięknej, nadmorskiej okolicy. To miejsce idealnie spełniło moje oczekiwania – szerokie plaże, spokojna atmosfera i wyjątkowe widoki.

Mimo że mieszkam poza miastem, komunikacja z uczelnią jest bardzo wygodna. Z Arenales del Sol kursują bezpośrednio autobusy mniej więcej co pół godziny, a dojazd na uniwersytet zajmuje około 30–45 minut. Keśli chodzi o zakwaterowanie, najlepszym rozwiązaniem jest szukanie mieszkania przez Idealista. To najpopularniejsza platforma w Hiszpanii, gdzie można znaleźć wiele ofert dopasowanych do różnych budżetów i lokalizacji.

Koszty życia można porównać do Warszawy, szczególnie jeśli chodzi o zakupy w supermarketach. Atrakcyjne są natomiast ceny kawy – zdecydowanie niższe niż w Polsce, często nawet o połowę.

Dużym atutem jest także bliskość Alicante, które oferuje bogate życie studenckie i towarzyskie. Można tam znaleźć przyjemne bary i restauracje, a także spędzać czas na spacerach czy spotkaniach ze znajomymi.

- Aleksandra

w roku akademickim 2025/2026

Czechy – Uniwersytet im. Masaryka w Brnie

Wymiana Erasmus+ zaprowadziła nas do czeskiego Brna, w którym spędziliśmy semestr zimowy 2025/2026. Naszym gospodarzem był Wydział Prawa Uniwersytetu Masaryka. Przed wyjazdem na Erasmusa otrzymuje się od uczelni maila dotyczącego zapisów na Orientation Week. Zdecydowanie warto wziąć w nim udział, aby poznać wiele nowych osób już na samym początku pobytu. Dostępna jest opcja bezpłatna, jak i płatna. My zdecydowaliśmy się na wersję płatną i był to bardzo dobry wybór.

Najwygodniejszym i najszybszym środkiem transportu jest samochód, podróż trwa około 5 godzin. Nie ma bezpośredniego połączenia kolejowego, ale dobrą alternatywą są FlixBusy. Przejazd zajmuje około 7/8 godzin, a posiadając legitymację studencką dostaje się zniżki na przejazdy.

Uczelnia oferuje kilka akademików rozmieszczonych w różnych częściach Brna. My wyjechaliśmy we dwójkę, dlatego zdecydowaliśmy się na wynajem pokoju. Trzeba jednak zaznaczyć, że znalezienie mieszkania lub pokoju nie jest łatwe, a ceny są wysokie. Jeśli wyjeżdża się samemu, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest akademik. Mieszkania szukaliśmy głównie na grupach na Facebooku, tam można znaleźć najtańsze oferty. Wynajem przez agencję nieruchomości jest znacznie droższy ze względu na wysokie prowizje. My płaciliśmy około 15 000 koron czeskich za pokój dla dwóch osób, co daje mniej więcej 2600 zł.

Zajęcia na uczelni wybiera się samodzielnie, zgodnie z planem studiów obowiązującym w Polsce. Uczelnia oferuje bardzo szeroki wybór kursów w języku angielskim, co wynika z jej międzynarodowego charakteru. Poziom nauczania jest wysoki, ale prowadzący są bardzo życzliwi i pomocni.

Na wielu zajęciach wymagane było regularne przygotowanie, często pracowaliśmy w grupach, uczestniczyliśmy w dyskusjach i prezentowaliśmy projekty. Na koniec semestru odbywały się egzaminy, choć niektóre przedmioty kończyły się prezentacją lub esejem. Jeśli chodzi o znajomość języka angielskiego, poziom B2 jest w zupełności wystarczający, aby poradzić sobie na uczelni.

Ceny w Brnie są zbliżone do polskich, niektóre produkty są droższe, inne tańsze. Na pewno mięso jest droższe niż w Polsce. Transport publiczny jest bardzo dobrze rozwinięty, liczne tramwaje i autobusy zapewniają wygodny dojazd praktycznie wszędzie. Dzięki zniżce studenckiej bilet na 3 miesiące kosztował nas około 650 koron czeskich.

Brno to typowe miasto studenckie, w którym cały czas coś się dzieje. Działa tam organizacja ESN, która niemal codziennie organizuje różnego rodzaju wydarzenia. Do wyboru są liczne bary, imprezy tematyczne, karaoke czy nawet darmowe lekcje bachaty.  Uważamy, że Brno mimo, że jest blisko Polski jest niezwykle urokliwym miastem. Jest stosunkowo niewielkie, co sprawia, że wszędzie jest blisko. Dodatkowo jego lokalizacja umożliwia łatwe podróże, np. do Wiednia, który znajduje się zaledwie godzinę drogi autobusem.

Nasz wyjazd był wspaniałą przygodą i cennym doświadczeniem. Spędziliśmy tam zimowy semestr, szczególnie polecamy odwiedzić świąteczne jarmarki, które są naprawdę piękne. Zdecydowanie polecamy!

- Julia i Jan

w roku akademickim 2025/2026

Chorwacja - Veleučilište u Šibeniku (Polytechnic of Sibenik)             

Wybrałam Chorwację jako kierunek mojego wyjazdu w semestrze zimowym 2025/2026 i zdecydowanie był to bardzo dobry wybór. Już na etapie rekrutacji wszystko przebiegało sprawnie. Komunikacja zarówno z uczelnią przyjmującą, jak i koordynatorami była szybka i bezproblemowa, co pozwoliło mi spokojnie przygotować się do wyjazdu.

Po przyjeździe przekonałam się, że podobnie wygląda organizacja zajęć. Veleučilište u Šibeniku to niewielka, ale bardzo przyjazna uczelnia. Profesorowie są niezwykle kontaktowi i pomocni, zawsze można było liczyć na ich wsparcie i szybkie odpowiedzi na pytania. Zajęcia odbywały się zarówno w grupach, jak i indywidualnie w formie konsultacji, średnio 2-3 razy w tygodniu. Większość zaliczeń miała formę egzaminów w języku angielskim, na poziomie zbliżonym do standardów znanych z Polski, natomiast niektóre przedmioty kończyły się przygotowaniem referatów.

Kolejnym dużym plusem było zakwaterowanie. Uczelnia oferowała miejsca w akademiku w bardzo przystępnych cenach. Można było wybrać pokój jednoosobowy z aneksem kuchennym  i łazienką (180€/miesiąc) lub taki sam pokój, tylko dwuosobowy (100€/miesiąc). Akademik był świetnie zlokalizowany - około 15 minut pieszo od uczelni i pół godziny od centrum. Na miejscu znajdowała się stołówka z bardzo tanimi posiłkami (dzięki legitymacji studenckiej obiad kosztował około 1 €), pokój do nauki oraz liczne przestrzenie wspólne sprzyjające integracji (m.in. sale ze stołami do ping-ponga, darmowa siłownia, sala z rzutnikiem do oglądania filmów). W mieście funkcjonuje również komunikacja autobusowa, choć Šibenik jest na tyle niewielki, że wszędzie można dotrzeć pieszo. Dużym udogodnieniem jest natomiast dworzec autobusowy, który zapewnia dobre połączenia z innymi miastami Chorwacji, co bardzo ułatwia podróżowanie. Zdecydowanie polecam zebrać grupę i udać się do Trogiru, Splitu, czy Zadaru, gdyż wszelkie wycieczki da się pogodzić z nauką, a zdecydowanie jest to niezapomniana przygoda.

Samo miasto okazało się niezwykle urokliwe. Šibenik to niewielka miejscowość z piękną starówką i wyjątkową atmosferą. Bliskość morza, kamieniste plaże oraz nadmorskie promenady sprawiają, że każdy dzień można spędzać w przyjemnym otoczeniu. W wolnym czasie często spacerowaliśmy wzdłuż Kanału św. Antoniego czy odwiedzaliśmy pobliskie atrakcje, takie jak Park Narodowy Krka z malowniczymi wodospadami. Życie studenckie koncentruje się głównie wokół akademika, gdzie niezwykle łatwo poznać nowych ludzi zarówno z Erasmusa, jak i lokalnych studentów. Miasto tętni życiem głównie wieczorami, szczególnie w kawiarniach. Dużym plusem jest fakt, że samorząd studencki regularnie przygotowuje różne atrakcje, takie jak imprezy tematyczne, konkursy czy wspólne aktywności. Dodatkowo w Šibeniku są trzy kluby, które również organizują imprezy tematyczne, np. na Halloween.

Zdecydowanie polecam wyjazd na Erasmusa. To niesamowita przygoda, która pozwala zdobyć nowe doświadczenia, poznać ludzi z całego świata, z którymi utrzymuję kontakty do teraz i zobaczyć wiele pięknych miejsc. Na pierwszy wyjazd szczególnie polecam Chorwację, między innymi ze względu na sprawną organizację, dobrą komunikację i przyjazną atmosferę, która sprawia, że bardzo łatwo się tam odnaleźć. Sugerowałabym jedynie udać się tam w semestrze letnim, gdyż wiele wycieczek poza Šibenik, jako studenci E+, musieliśmy organizować we własnym zakresie, podczas gdy w semestrze letnim są one w większości organizowane przez uczelnię.

- Oliwia

Archiwum wspomnień studenckich